Fragmenty kroniki klasztornej
z Powstania Warszawskiego

 

Niemieckie zdjęcie lotnicze sprzed sierpnia 1944

Z kroniki klasztornej – 1 sierpnia 1944

Wtorek, 1 sierpnia 1944 Wielki dzień dla Warszawy! O godzinie 5 po południu wybuchło powstanie! Serca nam mocno biją, oby się tylko udało! Zapał wielki! Na placu przed klasztorem wywieszono chorągwie narodowe. Powstańcy opanowali już parę punktów, w których bronili się Niemcy, kilku jeńców przeprowadzono wśród tryumfalnych okrzyków przez plac. Cała ludność – mężczyźni, kobiety […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 3 sierpnia 1944

Czwartek, 3 sierpnia 1944 Powstanie trwa nadal i dobrze się rozwija, przynajmniej w naszej dzielnicy. Szkoła na Rybakach po zaciętym oporze się poddała. Entuzjazm nieopisany, zwłaszcza wśród młodzieży, jednak dochodzą słuchy, że nie wszędzie tak dobrze się powodzi jak na Starym Mieście. Niemcy organizują energiczną obronę. Pełno szpiegów niemieckich kryje się po strychach, a nawet […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 6 sierpnia 1944

Niedziela, 6 sierpnia 1944 Powstanie zarysowuje się coraz krwawiej. Bohaterstwo naszej młodzieży ogromne, ale cóż z tego, kiedy nie mają wcale ani broni, ani amunicji. U nas korytarz przy westiarni i piwnica pełna ludzi z Rybaków, którzy uciekli ze swych domów do nas, choć tam takie samo niebezpieczeństwo, co i u nas. Nasza Przewielebna Matka […]

0 komentarzy
Wola 1944

Z kroniki klasztornej – 9 sierpnia 1944

Środa, 9 sierpnia 1944 Musiałyśmy się już przenieść całkowicie do piwnic, bo coraz niebezpieczniej. Wiele już pocisków wpadło do naszego klasztoru, robiąc znaczne szkody. Najwięcej się martwimy naszą ukochaną Przewielebną Matką, dla której piwnica jest zabójcza, a jednak pozostawanie w celi grodzi prawdziwym niebezpieczeństwem. Na razie chroni się Matka Wielebna do depozytu lub na korytarzyk, […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 10 sierpnia 1944

Czwartek, 10 sierpnia 1944 Wczoraj wieczorem część naszego klasztoru zajął szpital wojskowy, a mianowicie: rozmównice, korytarze, przedchórze i kapitularz; na czele stoi niejaki doktor Morwa, bardzo dzielny i gorliwy. Od rana dziś znoszą rannych biedaków, lecz robią tym tyle ruchu i hałasu, że cud będzie, jeśli Niemcy nas do szczętu nie zbombardują, bo na szpitale […]

0 komentarzy
Kronika 11.08.1944

Z kroniki klasztornej – 11 sierpnia 1944

Piątek, 11 sierpnia 1944 Rano po Mszy św. Siostry, które zeszły na dół, by z narażeniem życia doić krowy i dać trochę pożywienia dobytkowi, powróciły z żałosną wieścią, że bomba rozbiła oborę i poraniła krowy. Zwłaszcza jedna, ciężko ranna, już dogorywa. Matka Wielebna kazała ją ofiarować komendzie Armii Krajowej, która stoi obok nas w szkole. […]

0 komentarzy
Ostrzał Warszawy 1944

Z kroniki klasztornej – 12 sierpnia 1944

Sobota, 12 sierpnia 1944 Przeżyliśmy noc prawdziwie koszmarną. Niemcy widocznie odkryli u nas szpital i po południu puścili na nas tzw. „szafę” (są to jakieś straszne nowoczesne bomby rozsadzające i buchające płomieniem). Właśnie przybył nasz zacny spowiednik, O. Prowincjał, i korzystając ze względnego spokoju zaczął spowiadać siostry w zakrystii. Gdy od Pragi runęła ta „szafa”, […]

0 komentarzy
Klasztor 1944

Z kroniki klasztornej – 15 sierpnia 1944

Wtorek, 15 sierpnia 1944 Wniebowzięcie NMP, tak bardzo wyczekiwane, nie przyniosło żadnej poprawy. Po Mszy św. Matka Subprzeorysza w imieniu Matki Wielebnej (która jest tak słabiutka, że nie opuszcza łóżka) odczytała akt obioru Najśw. Matki naszą Najwyższą Ksienią[1]. Poza tym wszystkie ćwiczenia zakonne odbywają się w grobach[2] możliwie najregularniej. Godziny adoracji w dzień i w […]

0 komentarzy
Kościół i klasztor 1944

Z kroniki klasztornej – 16 sierpnia 1944

Środa, 16 sierpnia 1944 Niebezpieczeństwo ogromne, Niemcy wyraźnie zawzięli się na nasz klasztor i kościół, aby je doszczętnie zniszczyć. Puszczają wielkie ilości bomb zapalających i rujnujących, że po prostu nie sposób wytrzymać. Dół już cały spalony i zrujnowany, krowy zabrało wojsko, świnki się popaliły. Rano w czasie Mszy św. rozpoczął się znów obstrzał nowicjatu i […]

0 komentarzy
Ul. Franciszkańska, sierpień 1944

Z kroniki klasztornej – 17 sierpnia 1944

Czwartek, 17 sierpnia Z rana, ponieważ niebezpieczeństwo się zwiększyło, zaraz po odprawieniu Mszy św. Przez Ks. Rozwadowskiego, udałyśmy się na poszukiwanie schronu dla reszty sióstr. Nie było to rzeczą łatwą: przelatując od bramy do bramy, obsypywane salwami karabinowymi i granatami, dotarłyśmy najpierw do kościoła Panny Maryi. Tam zawód: wejście do schronu zawalone, pełno trupów. Trzeba […]

0 komentarzy
Płonąca Starówka

Z kroniki klasztornej – 18 sierpnia 1944

Piątek, 18 sierpnia 1944 Ciężka noc dla 8 sióstr strażniczek, które pozostały w palącym się klasztorze. Pewien oficer AL[1] wraz z kilku towarzyszami zakradli się w nocy do piwnicy pod kuchnią i zrabowali wszystkie kury. Na próżno siostry nadbiegły, by ich przepłoszyć i wołały o pomoc. Pijani żołnierze nie pozwalali im się zbliżać, grożąc niebezpieczeństwem […]

0 komentarzy
20.VIII 44

Z kroniki klasztornej – 20 sierpnia 1944

Niedziela, 20 sierpnia 1944 Klasztor powoli się dopala. Zdaje się, że piwnice będą uratowane. Całe mnóstwo ludzi bez mieszkania tłoczy się do nas bez ceremonii, zapełniając nasze piwnice i rekwirując, co się da. Na czele schronu postawiłyśmy kierownika szkoły, który się u nas umieścił z żoną i córką. Mężczyźni obiecali bronić od pożaru korytarze przy […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 22 sierpnia 1944

Wtorek, 22 sierpnia 1944 Na Freta niebezpieczeństwo wzmogło się ogromnie, rzucono wiele bomb zapalających i burzących, jedna upadła tuż przed oknem piwnicy, w której przebywała Matka Wielebna. Wstrząs ogromny, zrobiło się ciemno, duszno od siarki, krzyk dzieci i ludzi tłoczących się do drzwi, zdawało się, że już nadeszła ostatnia godzina. Bóg jednak miał litość nad […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 23 sierpnia 1944

Środa, 23 sierpnia 1944 Z rana dwóch żołnierzy przyniosło na noszach ciało M. Kazimiery. Dzielna M. Benedykta postarała się o zbicie trumny z desek przez jakiegoś stolarza, znajdującego się w naszym schronie. Ludzie wykopali dołek przed kaplicą Najśw. Sakramentu i w czasie nieszporów, gdy bombowce i artyleria nieco się uciszyły, spuszczono szybko w dół ciało, […]

0 komentarzy
Kościół 1944

Z kroniki klasztornej – 25 sierpnia 1944

Piątek, 25 sierpnia 1944 Schron nasz już przepełniony. Po południu wprawdzie trochę się rozluźniło, bo była chwila wielkiego niebezpieczeństwa. Wieżyczka na kopule, trafnie ugodzona przez pocisk, runęła na posadzkę kościoła. Wstrząs był straszny, sklepienia wprawdzie wytrzymały, ale filar od strony kaplicy św. Kazimierza silnie się zarysował. W piwnicy zrobiło się ciemno, słychać było rozpaczliwe krzyki […]

0 komentarzy
Przed klasztorem

Z kroniki klasztornej – 26 sierpnia 1944

Sobota, 26 sierpnia 1944 Święto Matki Boskiej Częstochowskiej. Odprawiałyśmy gorliwą nowennę do Królowej Polski o ratunek dla naszej biednej stolicy. Tymczasem nie ma odpowiedzi z nieba. Najśw. Matka patrzy w oczy Boże i widocznie widzi, że trzeba, aby Warszawa tak strasznie cierpiała! Fiat voluntas Dei! Niech nam uprosi tylko siły do wytrzymania tego wszystkiego, bo […]

0 komentarzy
Rynek Nowego Miasta, sierpień 1944

Z kroniki klasztornej – 27 sierpnia 1944

Niedziela, 27 sierpnia 1944 Dziś po Mszy św. Pan Jezus pozostał z nami w tabernakulum. Jakoś radośniej i bezpieczniej się czujemy. Siostry przez cały dzień otaczają Pana Jezusa wieńcem adorującym. Tyle aktów miłości i ufności poprzez straszliwe lęki płynie wciąż do stóp naszego Emanuela. Rzeczywiście trzeba sił wprost nadludzkich, by przetrzymać to wszystko. Ludzie w […]

0 komentarzy
PWPW

Z kroniki klasztornej – 28 sierpnia 1944

Poniedziałek, 28 sierpnia 1944 Co dzień tłoczniej. A położenie z każdym dniem rozpaczliwsze – sami powstańcy, dotychczas bardzo optymistyczni, tracą ducha. Biedacy, nie mają nic do stracenia – czy tak, czy inaczej grozi im śmierć, więc zdecydowani raczej zginąć z honorem. Dziś po rozpaczliwej obronie poddała się Wytwórnia [Papierów Wartościowych], tragiczne walki trwały niemal w […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 29 sierpnia 1944

Wtorek, 29 sierpnia 1944 Delegacja wysłana do dowództwa polskiego powróciła z wiadomością, iż dowództwo absolutnie nie zgadza się na przejście naszych schronów do Niemców. „Byłoby to całkowitym załamaniem dla naszych żołnierzy – twierdzili – gdyby kapłani i zakonnice na czele ludności cywilnej opuścili swe posterunki, przechodząc do nieprzyjaciela. Cała Warszawa walczy z wrogiem, a każdy, […]

0 komentarzy

Z kroniki klasztornej – 30 sierpnia 1944

Środa, 30 sierpnia 1944 Przed południem zginęła mała 3-letnia Zosia z naszego schronu, ugodzona w główkę odłamkiem szrapnela. Bardzo się biedactwo męczyło. Jej matka została ugodzona w piersi – co za tragedia – nie może karmić paromiesięcznego maleństwa, które kwili głodne. O zdobyciu mleka nie ma mowy. Prawdopodobnie umrze i matka, i dziecko. Jakie to […]

0 komentarzy
Ruiny kościoła Sakramentek

Z kroniki klasztornej – 31 sierpnia 1944

Czwartek, 31 sierpnia 1944 Dzień dopełnienia się ofiary. Z rana część ludności z naszego schronu przeszła na stronę niemiecką. Odprowadziłyśmy ich za bramę, powstańcy dali parę salw, ale, zdaje się, nikogo nie trafili. U nas w ogrodzie i na gruzach stoją wciąż jeszcze powstańcy i strzelają. Na próżno siostry prosiły, by odeszli i nie narażali […]

0 komentarzy