• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści

Benedyktynki Sakramentki

klasztor warszawski

  • Start
    • Archiwum
  • Aktualności
    • Ogłoszenia
    • Agenda
    • Liturgia w kościele
    • Plan dnia
    • Blog
    • Remonty i dotacje
  • O nas
    • Duchowość
    • Św. Benedykt
    • M. Mechtylda
    • Historia w skrócie
    • Instytut
    • Klasztor warszawski
    • ● Historia klasztoru
    • ● Historia kościoła
    • ● Migawki z historii
    • ● Powstanie W-wskie
    • Bibliografia
    • Anegdoty ;)
  • Powołanie
    • Warunki przyjęcia
  • Oblaci
    • Oblatura benedyktyńska
    • Statuty oblatów
    • Fundamenty duchowości
    • Spotkania formacyjne
    • Kongres Oblatów – Rzym 2023
    • Biuletyn „Adoremus”
    • Blog oblacki
  • Mediateka
    • Czytelnia
    • Audio
    • Wideo
    • Galerie
    • ● Kościół
    • ● Klasztor
    • ● Ogród
    • ● Wspólnota
    • ● Fotografie archiwalne
  • Kontakt
    • Wesprzyj nas
    • Skrzynka intencji
    • Linki
  • polski
  • angielski

Książka o naszej S.Bernadecie

29 października 2013 By mniszki

Zatrzymana chwila w czarnobiałej fotografii wiele nam ukazuje, a jednocześnie tyle skrywa.
Siostra Bernadeta… Jaka była, czym żyła, co kochała, czego pragnęła?
Siostry, które ją pamiętają podkreślają cudowny radykalizm jej życia, wielką prostotę i szczerość postępowania. Nieobce było jej jednak zmaganie się ze sobą. Jej mama miała liczne wspomnienia z wyczynów swej pociechy, która zasłużyła sobie na miano „charakternej” i „piekielnicy”… Kiedyś, już z klasztoru, tak do niej pisała:

„Muszę podzielić się z mamusią bardzo cennym wynalazkiem z dziedziny 'pracy nad sobą’. Mianowicie: cały ten komplet wad i obrzydliwości – to jest właśnie magnes, który przyciąga ku nam naszego Odkupiciela. Nasze wrzody i łachmany (por. Łk 16, 20), jeżeli będziemy próbować pokryć dobrym wrażeniem, jakąś własną zdobytą przyzwoitością i 'porządnością’, to Dobry Samarytanin (por. Łk 10, 25-37) gotów nas minąć widząc, że Go nie potrzebujemy. Wniosek: Wielka radość i pogoda na widok tego błota w nas, 'które zasłużyło takiego mieć Odkupiciela’, i na myśl, że im cięższa i straszniejsza choroba, tym większa chwała dla lekarza, który ją wyleczył.”

Skutek Bożego leczenia zajaśniał w duszy S. Bernadety z całą mocą, gdy przejęta do głębi ludzkimi grzechami, wypowiedziała słowa, które Pan Bóg wziął bardzo na serio… To, co rozpoznawała jako najważniejsze i czego pragnęła dla innych spełniło się w jej własnym życiu.
W jednym ze swych listów pisała:

” Życzenia 'sto lat’ są okrutnie skąpe i (…) tylko na skromny dodatek mu tego życzę. (…) Ten czas tak prędki i nasze życie z nim razem wycieka jak woda z dziurawego dzbanka i dlatego najlepszym życzeniem jest, żeby ostatnia kropla była naładowana łaską i miłością Pana Boga.”

Książkę o naszej zwyczajnej – niezwyczajnej Siostrze można nabyć przy furcie. Tutaj zamieszczamy kilka fotografii, fragmenty listów oraz obrazki jej autostwa, które można obejrzeć klikając na poniższy obrazek.

Książka o S. Bernadecie Wolskiej

Blog,  Duchowość

Copyright © 2026 · Benedyktynki od nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu

SAKRAMENTKI '44
OCAL PAMIĘĆ - DAJ ŚWIADECTWO
SAKRAMENTKI '44 - OCAL PAMIĘĆ
Chcę wiedzieć więcej Chcę wiedzieć więcej
Chcę wiedzieć więcej Chcę wiedzieć więcej