• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści

Benedyktynki Sakramentki

klasztor warszawski

  • Start
    • Archiwum
  • Aktualności
    • Ogłoszenia
    • Agenda
    • Liturgia w kościele
    • Plan dnia
    • Blog
    • Remonty i dotacje
  • O nas
    • Duchowość
    • Św. Benedykt
    • M. Mechtylda
    • Historia w skrócie
    • Instytut
    • Klasztor warszawski
    • ● Historia klasztoru
    • ● Historia kościoła
    • ● Migawki z historii
    • ● Powstanie W-wskie
    • Bibliografia
    • Anegdoty ;)
  • Powołanie
    • Warunki przyjęcia
  • Oblaci
    • Oblatura benedyktyńska
    • Statuty oblatów
    • Fundamenty duchowości
    • Spotkania formacyjne
    • Kongres Oblatów – Rzym 2023
    • Biuletyn „Adoremus”
    • Blog oblacki
  • Mediateka
    • Czytelnia
    • Audio
    • Wideo
    • Galerie
    • ● Kościół
    • ● Klasztor
    • ● Ogród
    • ● Wspólnota
    • ● Fotografie archiwalne
  • Kontakt
    • Wesprzyj nas
    • Skrzynka intencji
    • Linki
  • polski
  • angielski

Msza św. pod przewodnictwem Ks. Nuncjusza – przyrzeczenia oblackie

11 stycznia 2026 By mniszki

W dniu święta Chrztu Pańskiego, podczas uroczystej Mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem Ks. Abp. Antonio Guido Filipazzi, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, Agnieszka Hildegarda, Edyta Teresa Benedykta i Jolanta Maria Magdalena złożyły przyrzeczenia oblackie.

Nowym członkiniom naszej duchowej rodziny życzymy Bożego błogosławieństwa na drodze za przewodem Reguły św. Benedykta!

Uroczystości zakończyła agapa połączona ze spotkaniem opłatkowym.

Ks. Nuncjusz przewodniczył także nieszporom w naszym chórze.

Homilia Jego Ekscelencji Arcybiskupa Antonio Guido FILIPAZZI
Nuncjusza Apostolskiego w Polsce

https://www.benedyktynki-sakramentki.org/wp-content/uploads/2026/01/11-01-26-homilia.mp3
  1. Okres liturgiczny Bożego Narodzenia kończy się dzisiaj uroczystością Chrztu Pańskiego, która upamiętnia „początek publicznej działalności Jezusa”, Jego „objawienie się (epifanię) jako Mesjasza Izraela i Syna Bożego” (KKK 535).
    W minionych tygodniach liturgia prowadziła nas przez tajemnice zwiastowania i dzieciństwa Syna Bożego, który stał się człowiekiem, a w nowym roku liturgicznym będziemy przeżywać kolejne etapy Jego ziemskiego życia aż do Wniebowstąpienia. Jeśli skupienie uwagi na tajemnicach życia Pana jest ważne dla każdego ochrzczonego, to jest ono jeszcze ważniejsze dla tych, którzy całkowicie Mu się poświęcają. Muszą oni nieustannie patrzeć na Jezusa i Jego życie, muszą dzielić to, czego On doświadczył, muszą uczynić życie Jezusa swoim własnym. Krótko mówiąc, muszą mieć „wzrok utkwiony w Jezusa” (por. Hbr 12, 2)! Czyż nie jest to właśnie celem i zadaniem tego klasztoru, gdzie trwa nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, w którym Syn Boży jest obecny całym sobą i we wszystkich momentach swojego życia na ziemi?

    Nie pozwólmy, aby nasza uwaga i nasze serca skupiały się wyłącznie na nas samych i na świecie, zamiast na Nim. Jeśli bowiem, płynąc po wzburzonym morzu świata i życia, przestaniemy patrzeć na Jezusa, to podobnie jak apostoł Piotr, zaczniemy tonąć i grozi nam zagłada (por. Mt 14, 28 i nast.)! Wiele kryzysów i trudności ma swój początek i ostateczną przyczynę właśnie w tym, że nasze spojrzenie nie jest już skierowane wyłącznie na Niego!

  2. Chrzest Pana Jezusa jest nie tylko decydującym momentem dla Niego, ale stanowi źródło prawdy i łaski dla nas, a w szczególności dla życia konsekrowanego.
    a) Czym był chrzest dla naszego Zbawiciela?
    W przeszłości, a także obecnie, istniała błędna interpretacja chrztu w Jordanie. W pierwszych wiekach istnienia Kościoła niektórzy heretycy (adopcjoniści) wykorzystywali ten epizod, aby twierdzić, że do trzydziestego roku życia Jezus był tylko człowiekiem, ale od momentu chrztu został „adoptowany” przez Boga jako syn. W czasach bardziej współczesnych niektóre teorie interpretowały chrzest Jezusa jako doświadczenie powołania, dzięki któremu uświadomił sobie swoją szczególną relację z Bogiem i swoją misję religijną. Jednak, jak napisał Benedykt szesnasty, „nic z tego nie znajduje się w tekstach [biblijnych]” (Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia Pańskiego).
    Natomiast „Chrzest Jezusa jest z Jego strony przyjęciem i zapoczątkowaniem Jego posłania Cierpiącego Sługi. Jezus pozwala zaliczyć się do grzeszników. Jest już «Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata»” (KKK 536). Chrzest rozpoczyna drogę Jezusa ku Krzyżowi, dlatego istnieje głęboki związek między Chrztem Pańskim, którego wspomnienie dziś obchodzimy, a Jego Krzyżem.
    b) A czym jest dla nas Chrzest Jezusa?
    To właśnie z tajemnicy Chrztu Chrystusa rodzi się chrzest chrześcijański: jak twierdzi święty Ambroży, „Pan został ochrzczony nie po to, aby zostać oczyszczonym, ale dla oczyszczenia wód, aby te, oczyszczone ciałem Chrystusa, które nie znało grzechu, nabyły cnotę wymaganą dla chrztu” (Expositio in Lucam).
    Podobnie jak Chrzest Pański, tak i sakrament chrztu ma głęboki związek z Krzyżem, ponieważ, jak naucza apostoł Paweł, „my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć” (Rz 6, 3). W tym sakramencie „woda… symbolizuje życie”, ale także „oznacza udział w śmierci Chrystusa” (KKK 1220). Zresztą sam Pan „mówił o swojej męce, którą miał wycierpieć w Jerozolimie, jako o „chrzcie”, którym miał być ochrzczony” (KKK 1225).

    Łaska chrztu daje możliwość i wymaga odpowiedzi ze strony ochrzczonego, który musi codziennie przeżywać śmierć Chrystusa, czyli niezbędną egzystencję: oznacza to walkę duchową, wyrzeczenie się siebie, niesienie swojego krzyża za Jezusem…

  3. Sakrament chrztu jest przeżywany zgodnie z powołaniem każdego ucznia Chrystusa. Jednym z takich powołań jest życie konsekrowane, które ma głęboki związek z chrztem. Święty Jan Paweł Drugi napisał: „Profesja zakonna — zakorzeniona na sakramentalnym podłożu Chrztu — jest nowym „zanurzeniem w śmierć Chrystusa” (Redemptionis Donum, 7). Życie konsekrowane należy zatem traktować jako życie pod Krzyżem Jezusa, jako życie, które niesie w sobie śmierć Pana (por. 2 Kor 4, 10).
    Jednak już apostołowie „nie rozumieli tego, co mówił” (Łk 9, 45), kiedy Jezus mówił im o Krzyżu. A święty Paweł zauważał, że „Chrystus ukrzyżowany jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan” (1 Kor 1, 23), ganiąc chrześcijan, którzy zachowywali się jak „wrogowie krzyża Chrystusowego” (Flp 3, 18). Niestety, również dzisiaj w życiu konsekrowanym – podobnie jak w życiu kapłańskim lub świeckim, a ogólnie w życiu chrześcijan jako pojedynczych osób i w ich wspólnotach – często wydaje się, że ten wymiar Krzyża ulega zaciemnieniu.Ma to różne przyczyny i przejawia się na różne sposoby, których musimy być świadomi, nawet jeśli nie możemy ich teraz wszystkich wymienić. Istnieje silny wpływ dominującej kultury, która zaprzecza istnieniu Boga, gloryfikując wolność człowieka, i dlatego uważa za absurdalne wyrzeczenie się dóbr materialnych (ubóstwo), własnej woli (posłuszeństwo) oraz małżeństwa i rodziny (czystość). W Kościele niektórzy, powołując się arbitralnie na Sobór Watykański drugi, troszczą się „bardziej o bycie nowoczesnymi niż o konkretną i ofiarną duchowość Ewangelii, czyli Krzyża” (G. Siri); a „nowoczesny” często i chętnie rozumie się jako „wygodny” (id). Ponadto w podejściu do formacji i działalności duszpasterskiej dużą, jeśli nie decydującą wagę przywiązuje się do psychologii i socjologii, które choć mogą wnieść cenny wkład, nie powinny jednak nigdy umniejszać priorytetowego znaczenia wymiaru nadprzyrodzonego, czyli prawdy, że w sercu człowieka i w Kościele działa przede wszystkim Łaska Boża, która uzdrawia, doskonali i wywyższa; również to powoduje osłabienie znaczenia wymiaru Krzyża.  Wreszcie, w koncepcji i praktyce życia konsekrowanego (i nie tylko) zauważa się mniejsze zainteresowanie ascetyką i dyscypliną, które są częścią życia w duchu Krzyża.
  1. Święto Chrztu Pańskiego stawia nas przed Krzyżem Pana Jezusa: był on punktem kulminacyjnym Jego ziemskiego życia, dzięki niemu zbawił świat i powinien odcisnąć piętno na całym życiu każdego ucznia Pana Jezusa. Rzeczywiście, „zwoławszy tłum”, to znaczy wszystkich, którzy chcą Go naśladować, powiedział: „Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje” (Mk 8, 34). Naśladowanie Pana Jezusa oznacza naśladowanie Go właśnie w Jego „Drodze Krzyżowej”; jak stwierdził święty Tomasz z Akwinu, „we wszystkim, co Chrystus uczynił lub wycierpiał podczas swojego ziemskiego życia, to przede wszystkim przykład chwalebnego Krzyża jest wzorem do naśladowania dla chrześcijan” (Contra Retrahentes, 15, 5). Dlatego, jak podkreślił święty Jan Paweł drugi, „w kontemplacji Chrystusa ukrzyżowanego znajdują inspirację wszystkie powołania” (Vita Consecrata, 23). Nie będziemy mieli już powołań do życia konsekrowanego i kapłaństwa, ale także do małżeństwa, obniżając poziom wymagań, przyjmując mentalność i styl życia świata! Należy natomiast „trzymać oczy utkwione w Jezusa, który myśli o Krzyżu” (por. id.), aby móc wiernie podążać za Nim aż do końca.
    Niech celebracja i adoracja Eucharystii, pamiątki Męki Pańskiej, stawia na nowo pod Jego Krzyżem każdego człowieka i całą wspólnotę, abyśmy pewnego dnia mogli uczestniczyć w Zmartwychwstaniu i chwale, jakie Krzyż przyniósł Jezusowi i przynosi nam! Amen!

Audio,  Blog,  Oblaci,  Uroczystości

Copyright © 2026 · Benedyktynki od nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu

SAKRAMENTKI '44
OCAL PAMIĘĆ - DAJ ŚWIADECTWO
SAKRAMENTKI '44 - OCAL PAMIĘĆ
Chcę wiedzieć więcej Chcę wiedzieć więcej
Chcę wiedzieć więcej Chcę wiedzieć więcej